Tydzień niewolników z pasem cnoty

K. dość szybko zaczął przeszkadzać pas cnoty, nie tyle chodziło o brak możliwości uprawiania seksu, co… zwykłe codzienne życie. Pasu nie dało się wygiąć nawet na zwykłe sikanie. K. musiała z tej normalnej i na co dzień dość szybkiej czynności uczynić prawdziwy rytuał, którego nie dawało się celebrować poza domem. Musiała więc wstrzymywać oddawanie moczu aż do czasu, gdy była w swoim mieszkaniu. A tam rozpoczynała dość specyficzny teatr…

K. rozbierała się do naga – a dokładniej rzecz ujmując, do pasa cnoty. Wchodziła do wanny, tam siusiała, a po wszystkim – nalewała sobie wody i płynem do mycia próbowała jak najdokładniej dotrzeć pod pas cnoty. Potem jeszcze pozostawało czekanie, aż jej cipka i sam pas dokładnie wyschną, co przy skórze potrafiło trwać bardzo długo.

Inaczej sobie z tym problemem poradziła Ania. Kupiła sobie pieluchy dla dorosłych, których pod ubraniem nie było wcale widać. Nie musiała więc czekać z siusianiem na powrót do domu, choć zdarzało się, że musiała sobie pieluchę zmieniać w trakcie pracy. W domu brała tylko szybką kąpiel, która była dla niej jak wybawienie. Największym jednak jej problemem były uporczywe myśli, czy nikt nie zauważy tego, że używa pieluchy.

Kamil nie miał problemów z oddawaniem moczu. Mógł siusiać do woli. Najbardziej doskwierała mu jednak brak możliwości zwalenia sobie konia. Jego penis teraz niemal stale był w gotowości, ale nie miał żadnych możliwości, by go dotknąć. Ocieranie się o różne przedmioty też niewiele dała. Ponad to – musiał bardzo uważać, by nikt nie zauważył tego, że pas cnoty w każdych spodniach, nawet jeansach, wygląda tak, jakby miał erekcję. Namiot, który stawiał, najbardziej widoczny był w stroju do pracy i materiałowych spodniach. Ze względu na dress code – nie wchodziło w grę założenie innych spodni ani też zamaskowanie ubraniem wybrzuszenia przy rozporku. Kamil starał się zasłaniać czy to bagażami, czy to chować się za elementy wystroju hotelu. Chodził również lekko zgięty, by chociaż w ten sposób zmniejszyć widoczność swojego namiotu. Marzył o tym, by wreszcie pozbyć się tej klatki na penisa, móc zrobić sobie dobrze i wreszcie skupić się na pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.