Złapana w sidła

Gdy parę dni później Ania włączyła komputer, na ekranie, zamiast tradycyjnego zdjęcia na pulpicie, zobaczyła swoje nagie zdjęcie – siedziała na własnym łóżku, nago, z wibratorem w cipce. Była zszokowana – nie wiedziała skąd to zdjęcie w ogóle się wzięło, nigdy takiego nie robiła. Weszła w folder ze zdjęciami, by je szybko zmienić, ale tam przeżyła jeszcze większy szok. Były tam filmy z jej udziałem – jak się masturbuje, jak się przebiera, jak się kocha z różnymi facetami. Pokaźna galeria. Już miała wyjść z domu, gdy przyszła do niej wiadomość na Messengera od Pana A. – „Sporo tego, co?” Odpisała tylko „Kim jesteś? Idę na policję!”
– Nie radzę. Zanim tam dojdziesz, te wszystkie filmiki trafią do twojej rodziny, znajomych, współpracowników. Twoja decyzja.
– Czego chcesz? Ile mam ci zapłacić?
– Nie zapłacisz mi, bo nie masz dostępu do konta.

Ania szybko zalogowała się na swoje konto. Rzeczywiście, było puste. Nic. Wyglądało to tak, jakby przelała wszystkie pieniądze. W nazwie odbiorcy widniał tylko Pan A.
– Czego chcesz?
– Ciebie.
– Mogę się z tobą spotkać i się z tobą przespać.
– Nie możesz, ale musisz. I nie przespać, ale być na moje wszystkie rozkazy.
– Nie. Na to się nie piszę.
– Nie masz wyboru… Właśnie wysłałem film pornograficzny, jak zabawiasz się wibratorem do twojego brata. Sprawdź. A może wolisz, bym wysłał go też do twojego szefa?

Ania zaczerwieniła się. Bratu jakoś się jeszcze wytłumaczy, ale nie zniosłaby widoku śliniącego się do niej szefa.
– Już wiesz, że nie żartuję. A teraz bądź grzeczną dziewczynką, to może opłacę ci rachunki…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: