Niewolnica zaspakaja oralnie niewolnika

„Aniu, ty jesteś
wolna. Przygotuj się, że lada dzień zadebiutujesz na stałe na kamerkach internetowych.
Miej zawsze ogoloną cipkę, bo nie znasz ani dnia, ani godziny. Co się zaś was
tyczy – jedźcie do hotelu X. Czeka tam na was pokój i kolejne wytyczne”.
Tak, jak Pan
A. rozkazał, tak zrobili. K. wiedziała już, że na recepcji będą wszystko wiedzieć.
W pokoju, na stoliku, leżał kluczyk od jednego z pasów cnoty i kolejny list:

„To jest
klucz od pasa cnoty Kamila. Uwolnij swojego ptaszka. Następnie masz spuścić się
na twarz K, która uklęknie przed tobą. Kolejne informacje dostaniecie już na
wasze telefony komórkowe”.




K. zdjęła
bluzkę i stanik. Kamil rozebrał się i zdjął wreszcie swój pas. Poczuł ogromną
ulgę. K. niewiele potrzebowała, aby penis Kamila stał się sztywny – w końcu tydzień
bez seksu zrobił swoje. K. uklękła przed Kamilem, kilkoma szybkimi ruchami ręką
doprowadziła go do pełnego wzwodu. Włożyła sobie penisa do ust i zaczęła go
ściskać ustami, okrążać językiem. Kamil mimochodem chwycił ją za włosy i zaczął
poruszać jej głową. Raz wkładał penisa głębiej, raz delikatniej. Im bliżej było
wytrysku, tym bardziej dawał znać K., by jej ruchy były mocniejsze i szybsze. W
pewnym momencie przyciągnął K. mocnym ruchem bardzo blisko siebie i wystrzelił
spermą, wprost w jej usta. Trzymał ją jeszcze przez chwilę. Jego penis mocno
stracił na twardości. Wyciągnął go. K., choć sporą część spermy połknęła, to
jednak jej część wypłynęła z kącików jej ust.
Malutką
stróżką spływała jej po brodzie, by potem kapać na jej piersi. Już miała się
wytrzeć, gdy Kamil otrzymał smsa:
 „Weź K. do łazienki. Znajdziesz tam kluczyk od
jej pasa cnoty. Zdejmij go jej, a następnie masz ją przygotować na spotkanie ze
mną – masz jej ogolić cipkę, umyć ją całą dokładnie, a po wszystkim masz ją
przykuć do łóżka i wyjść. Teraz wyliż z jej twarzy i ciała resztki swojej
spermy i załóż jej knebel”.
Kamil
poszedł po kluczyk. Zdjął z K. pas cnoty. Z wielkimi oporami zaczął ją całować,
zlizując przy tym swoją spermę z jej twarzy. Miała lekki słonawy smak. Gdy
skończył, spojrzał w jej oczy.
– Idziemy do
łazienki?
– Chyba nie
mamy wyjścia.
Kamil założył
jej knebel i udali się do łazienki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *