Seks niewolników w kaftanie bezpieczeństwa

Pan A. wezwał do siebie tym razem Kamila i K. Pierwszy na miejscu pojawił się Kamil. W fotelu siedział Pan A, a na łóżku – leżał kaftan bezpieczeństwa. Kamil nie zdążył nic powiedzieć, gdy jego master rozkazał mu się rozebrać do naga, co też zrobił. Następnie Pan A. założył mu kaftan i maskę na oczy. Stojąc w takim stroju, czuł, jak przeszywa go dreszczyk emocji. Obawiał się też trochę, co Pan A. z nim zrobi. Mimo tego strachu, jego penis sterczał z podniecenia. Nie umknęło to uwadze Pana A, który wiedział, jak sprawić, by seks był lepszy.

– Jeszcze nic się nie wydarzyło, a Ty już jesteś podniecony? To nie dobrze, nie dobrze – usłyszał Kamil. Pan A. chwycił go za szyję i zmusił by, uklęknął. Jego twarz była teraz na wysokości rozporka Pana A. Niemal dotykał twarzą jego spodni. Gdy już myślał, że za chwilę będzie musiał wziąć do ust penisa Pana A., ten się odsunął. Po chwili jednak poczuł, że Pan A. znowu stoi przy nim. Ponownie chwycił go za kark i sprowadził jeszcze niżej do parteru. Jego twarz leżała na podłodze, a tyłek był mocno wypięty. By utrzymać równowagę, musiał rozszerzyć nogi. Ta pozycja dla Kamila oznaczała jedno – skoro Pan A. nie chciał, by zrobił mu loda, to pewnie za chwilę wsadzi swojego penisa w jego tyłek. Jednak zamiast spodziewanego seksu analnego, Pan A. usiadł obok niego na podłodze. Kamil poczuł, jak Pan A. w jedwabnych rękawiczkach chwyta go za jądra i penisa, a następnie – wkłada je do wiaderka z zimną wodą. Penis momentalnie się skurczył. Kamil odruchem bezwarunkowym chciał go wyciągnąć z lodowatej wody, ale Pan A. przytrzymał go. Wymoczył jego penisa jeszcze parę minut, po czym pomógł Kamilowi wstać. Położył go na łożko. Po niedawnym podnieceniu nie było już żadnych śladów.

Po pewnym czasie zjawiła się też K. Jej również Pan A. kazał się rozebrać i ją również ubrał w kaftan bezpieczeństwa i założył maskę na głowę. Gdy już była gotowa, Pan A. położył ją  na pecach, obok Kamila.

– Przeleć tą sukę – rozkazał chłopakowi. Kamil zaczął się wić, by uklęknąć na łóżku. Trwało to dobrych kilka minut, ale w końcu się udało. Przez następne kilka minut próbował odnaleźć na łóżku rozłożone nogi K. Gdy wreszcie znalazł się między nimi, całym swoim ciężarem przywarł do K. Znowu minęło trochę czasu, zanim jego penis trafił w cipkę K. Jego ruchy były mocno nieporadne, obojgu było bardzo niewygodnie. O przyjemności nie mogło być żadnej mowy. Przez to też Kamil miał problem ze zwodem. Choć K. na tyle, na ile mogła, chciała pomóc, niewiele z tego wynikało. Pan A. przyglądał się tej sytuacji z lekkim rozbawieniem. W pewnej chwili podszedł do nich. Ściągnął Kamila z K. Przełożył swoją sukę na brzuch, rozkazał jej uklęknąć, przesunąć się na skraj łóżka i wypiąć pupę. Pomógł Kamilowi wstać. Założył na jego jądra obrożę ze smyczą. Przez chwilę prowadził go po całym pokoju, ciągnąc za tą smycz. Od czasu do czasu uderzał jego penisa łańcuszkiem. W końcu doprowadził go do wypiętej pupy K. Zmusił go do uklęknięcia i lizania jej cipki. W końcu chwycił go za głowę i mocno przycisnął do jej pośladków. Twarz Kamila mocno się zanurzyła między nimi. Miał mało tlenu, oddychanie przez nos było właściwe niemożliwe, mimochodem otworzył buzię. Ciężko oddychał.

– Liż, niewolniku! – Pan A. przydusił go jeszcze mocniej, ciągnąc przy tym za smycz, przyczepioną do jego penisa i jąder. Kamil spełnił prośbę swojego mastera.

Choć K. nie lubiła tego typu pieszczot, nie mogła zaprzeczyć, że sprawia jej to pewną przyjemność. Czuła najpierw ciepły oddech Kamila między swoimi pośladkami, a potem jego wilgotny język. Mimo że nie chciała się do tego przyznać, chciała, by Kamil głębiej się zanurzył w jej dziurkę. Jedyne co mogła zrobić, to jeszcze bardziej wypiąć swoją pupę. Jednak po chwili Pan A. przerwał tą zabawę. Ciągnąc za smycz, zmusił Kamila do wstania. Będąc cały czas w jedwabnych rękawiczkach, chwycił go za penisa i wycelował w wypiętą pupę K.

– Może teraz ci się uda ją przelecieć. Łatwiej już się nie da. – zaśmiał się Pan A., a Kamil jednym mocnym ruchem włożył swojego penisa w pochwę K.  Rzeczywiście było łatwiej, choć unieruchomione w kaftanie bezpieczeństwa ręce znacznie ułatwiły by ten seks. Gdy Pan A. zobaczył, że ruchy Kamila stają się coraz mocniejsze i szybsze, ciągnąć za smycz, zmusił go do wyciągnięcia penisa. Zrobił to w ostatniej chwili, bo kilka sekund później Kamil miał wytrysk. Sperma wystrzeliła na krągłe pośladki K.

– Klękaj i zliż to, co nabrudziłeś.

Kamil posłusznie uklęknął i zaczął zlizywać swoją lekką słonawą spermę z pupy K. Spodziewał się gorszego smaku, ale nie było to takie złe do przełknięcia. Gdy skończył, Pan A. kazał mu wstać, a K. ponownie położył na plecach i rozszerzył jej uda.

– Ty już doszedłeś, to teraz pomóż dojść tej suce. Klękaj między jej nogami i zrób jej minetkę.

Kamil posłusznie uklęknął i zbliżył swoje usta do cipki K. Zaczął lizać najpierw okolice jej cipki, by zagłębiać się coraz głębiej i głębiej. Nagle poczuł mocne uderzenie pasem o swoje pośladki.

– Pospiesz się, nie mamy całego dnia.

Kamil przyspieszył ruchy, a na jego pośladkach co jakiś czas lądował silny klaps albo uderzenie pasem. Ponadto, Pan A. co chwila ciągnął za smycz, która cały czas wisiała między jego nogami. Pan A. wreszcie stracił cierpliwość. Kazał Kamilowi usiąść. Włożył w pochwę K. wibrujące jajko. Włączył wibrację i czekał… Po kilku minutach K. również przeżyła orgazm. Na łóżku, pomiędzy jej nogami zrobiła się mokra plama – ślad jej rozkoszy.

Pan A. zdjął swoim niewolnikom kaftany i maski i wyszedł z pokoju.

3 myśli na temat “Seks niewolników w kaftanie bezpieczeństwa

  • 19 czerwca 2019 o 09:26
    Permalink

    Uwielbiam tego typu historie, kiedy facet jest wręcz przymuszany do seksu (o ile faceta można do tego przymusić).
    Szkoda, że nie spuścił się w Jej cipkę. Czekam na równie podniecające opowiadanie tego typu 😉 Może niewolnik, który jest żonaty chytrze zostaje porwany i zmuszony do penetracji obcej cipki. Mimo tego, że protestuje jego kutas zostaje wepchnięty głęboko w środek innej kobiety. Na początku to ona kontroluje ruchy. Kiedy wie, że on jest blisko zatrzymuje się i czeka. On nie ma wyjścia… jego instynkt przejmuje władzę nad umysłem… Mimo, że myśli o żonie i w głebi serca tego nie chce, to wykonuje kilka pchnięć i zalewa cipę nieznajomej potokiem swojej gorącej spermy.
    Co sądzisz o czymś takim? 😉

    Odpowiedz
    • 19 czerwca 2019 o 09:33
      Permalink

      Dzięki za Twój komentarz. Bardzo ciekawy pomysł. W najbliższej przyszłości na pewno go wykorzystam. Poinformuję Cię, gdy już będzie gotowe. Jeszcze raz dzięki.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: