Opowiadania erotyczne: Zgwałcona we własnym domu

Po ciężkim dniu w pracy, Magda postanowiła odprężyć się pod prysznicem. Ustawiła odpowiednią temperaturę, rozebrała się i weszła pod prysznic. Czuła, jak gorąca woda zmywa z niej cały stres i złe emocje. Delektowała się tą chwilą, cały zewnętrzny świat przestał istnieć.

Releksując się, nie usłyszała, jak ktoś przekręca klucz w drzwiach. Stojąc tyłem do drzwi od łazienki, nie zauważyła też, jak ktoś do niej wszedł. Zorientowała się dopiero wtedy, gdy ktoś zatkał jej usta dłonią. Próbowała się wyrywać, gryźć i kopać. Niestety, napastnik był silniejszy. Jej zapał do walki ostudził też zimny nóż, który napastnik przyłożył jej do gardła. Opuściła dłonie i czekała, co wydarzy się dalej. Z prysznica cały czas na jej ciało leciała woda. Mężczyzna, który stał za nią, wygiął jej ręce do tyłu i związał je. Zakneblował też jej usta i obrócił w swoim kierunku. Zobaczyła wysokiego, dobrze zbudowanego mężczyznę, ubranego na czarno i w kominiarce. Na rękach miał czarne rękawiczki.



Nieproszony gość w domu

– Miało cię tu nie być. Ale skoro już jesteś – to też dobrze – zakomunikował jej.

Rzeczywiście. Pracę miała dziś skończyć dużo później, ale jeden z klientów odwołał spotkanie. Magda łudziła się jeszcze, że może to tylko złodziej. Weźmie to, po co przyszedł i zostawi ją w spokoju.  Mężczyzna popchnął ją ku ściany prysznicy. O mały włos nie straciła równowagi.

– Siadaj, suko! – po tych słowach Magda, choć z niemałym trudem, usiadła i skuliła się w kącie kabiny prysznicowej. Napastnik skierował strumień wody na jej twarz. Magda z trudem łapała oddech. Mogła oddychać tylko przez nos, który był teraz zalewany wodą.

– Nie ruszasz się! – rozkazał, po czym wyszedł z łazienki.

korek analny
korek analny

Włamywacz czy gwałciciel?

„A więc to zwykła kradzież z włamaniem” – pocieszała sama siebie. Nie miała pojęcia co robi napastnik, ani ile czasu minęło. Gdy wrócił, jednym mocnym szarpnięciem pomógł jej wstać. Wyprowadził ją z łazienki do salonu. Magda zauważyła, że na środku pokoju leży duża, sportowa torba. Ze środka wystawały jakieś dokumenty. Próbowała zebrać myśli. Zastanawiała się, po co tak naprawdę przyszedł ten facet. Jedyne cenne dokumenty, które miała w domu, to dokumentacja potrzebna do przetargu, w którym miała wystartować firma, w której pracowała. Tylko kto mógł wiedzieć, że te papiery ma u siebie w domu? I że dzisiaj, o tej godzinie miało jej nie być w mieszkaniu? Jej rozważania przerwał mężczyzna, który rzucił ją na łóżko. Magda szybko złączyła nogi, by choć trochę zasłonić swoją cipkę.



Napastnik ponownie wyciągnął duży, wojskowy nóż. Ostrzem delikatnie dotykał jej twarzy, piersi i brzucha. Dziewczyna bała się poruszyć. Leżała jak kłoda, oczekując ciągu dalszego. Pozycja nie była zbyt wygodna – leżała na plecach, a swoim ciężarem przygniotła swoje związane nadgarstki. Mężczyzna szarpnął ją ponownie, obracając na bok. Rozciął dłonie. Jednak Magda miała tylko chwilę na rozmasowanie zdrętwiałych dłoni, bo już po chwili, napastnik przywiązał je do ramy łóżka.

Seks oralny z gwałcicielem

Między piersiami położył nóż. Jego ostry koniec niemal dotykał jej szyi. Sam też zdjął spodnie i bieliznę. Uklęknął w rozkroku nad Magdą. Zerwał jej knebel. Zabolało. Jego penis niemal dotykał jej ust. Chwycił ją za włosy i przyciągnął jej twarz do swojego członka. Dziewczyna zaciskała mocno usta. Dopiero kilka mocnych pociągnięć za jej mokre jeszcze włosy przekonało ją, by je otwarła. Gdy tylko to zrobiła, wcisnął w jej buzię swojego penisa. Z dużą siłą i bardzo głęboko. Magda niemal dusiła się nim.  Gwałciciel szarpał jej włosy – do przodu i do tyłu. Poczuła smak jego penisa. Po kilku minutach, zakneblował ją ponownie. Na siłę rozszerzył jej nogi, a sam – ułożył się pomiędzy nimi. Z wielką siłą wepchnął w jej cipkę swojego penisa. Posuwał ją szybko i beznamiętnie. Magda marzyła tylko o tym, by skończył jak najszybciej i zostawił ją w spokoju. On jednak miał inne plany.

cipka
cipka

Gwałt analny

seks anany
seks analny

Gdy znudziło mu się już posuwanie jej cipki, obrócił ją na brzuch. Rozkazał jej uklęknąć, rozszerzyć nogi i wypiąć tyłek. Po chwili równie brutalnie co wcześniej, wszedł w jej drugą dziurkę. Nie było w nim ani odrobiny delikatności. Magda czuła każdy jego mocny i stanowczy ruch w swoim odbycie. Wreszcie, po pewnym czasie – penis gwałciciela wszedł w nią niemal po same jądra. Przez kilka sekund dziewczyna czuła, jak pęcznieje, wypełniając jej tyłek. Po chwili wypełniło ją ciepło jego spermy. Jeszcze przez chwilę nie wyciągał swojego członka z jej odbytu.

Gdy już to zrobił, resztki spermy wypłynęły z jej dupki. Gwałciciel poklepał ją po tyłku i ubrał się. Dziewczyna nie wiedziała, czy może się ruszyć. Na wszelki wypadek, pozostawała w takiej pozycji, w której ustawił ją napastnik do seksu analnego.



Zmywanie śladów gwałtu

– A teraz, suko, pod prysznic – powiedział, rozwiązując jej dłonie od ramy łóżka i wiążąc je tym razem z przodu. Gdy Magda wstała, popchnął ją w kierunku łazienki. Puścił zimną wodę i kazał jej wejść do kabiny. Dziewczyna poczuła przenikliwe zimno. Jej sutki mocno się skurczyły. Gwałciciel wylał jej na nią niemal całą butelkę płynu pod prysznic. Dość szybko zaczął się pienić, zmuszając Magdę do zamknięcia oczu. Gdy już większość piany spłynęła, napastnik wziął do ręki jej gąbkę. Nalał na niego inne mydło, spienił je. Rozkazał jej stanąć w rozkroku, po czym zaczął myć jej piersi i cipkę. Tarł ją bardzo mocno. Magdzie skojarzyło się to z myciem krowy czy zwierząt hodowlanych. Tak samo zrobił z jej tyłkiem. Gdy już uznał, że dziewczyna jest czysta, zakręcił prysznic.

– Nie waż mi się stąd wyjść przez godzinę! – na półce zostawił jej budzik. Zamknął drzwi od łazienki.

Na wszelki wypadek, Magda została 1,5 godziny, siedząc pod prysznicem i kuląc się w sobie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.