W jakie seksualne zabawy bawią się dzisiejsze nastolatki? Słoneczko jest już niemodne!

Kilka lat temu Polskę obiegła informację o kilku uczennicach gimnazjum, które zaszły w ciążę poprzez udział w zabawie zwanej „Słoneczko”. Na ile to wybujała fantazja mediów, a na ile to była prawda – nie nam oceniać. Na różnych forach znaleźliśmy też jeszcze kilka innych seksualnych zabaw, które są podobno popularne wśród nastolatków. Oto one:

  1. Słoneczko – nagie dziewczyny kładą się na plecach, stykając się głowami. Rozwierają mocno nogi. Chłopaki kochają się z każdą z nich przez 30 sekund (w innej wersji: 1 minutę), po czym następuje zmiana partnerki. Wygrywa ten chłopak, który wytrzyma najdłużej. W innej wersji – to mężczyźni są w środku „słoneczka”, a dziewczyny, leżą na plecach na zewnątrz.
  2. Pociąg – tu mamy dwie wersje tej zabawy. Pierwsza – zasady zabawy są podobne jak w słoneczku, z tym, że dziewczyny klęczą, z głowami skierowanymi do środka okręgu. Chłopaki kochają się z nimi w pozycji od tyłu. Inna wersja – mówi o tym, że to mężczyźni leżą na plecach, a dziewczyny, przez określony czas, zaspokajają ich oralnie, po czym następuje zmiana partnera. W jednym i drugim przypadku – wygrywa ten, który wytrzyma najdłużej, zostając lokomotywą.
  3. Tęcza – dziewczyny malują sobie usta na różne kolory. Następnie, po kolei, wkładają sobie do ust penisa jednego z chłopaków. Wygrywa ta, która, włoży sobie go najgłębiej, a więc jej szminka odbija się najbliżej nasady członka.
  4. Wymiękasz – może odbywać się w dwóch wersjach – w „lekkiej” – uczestnicy zabawy rozbierają się do bielizny, w wersji ostrzejszej – do naga. Następnie nastolatki dobierają się w pary albo pary są losowane. Wtedy zaczyna się „prawdziwa” zabawa – dotykając kolejne części ciała (np. włosów, ust, ramion, dłoni, brzucha), dana osoba pyta się tej dotykanej, czy wymięka. Jeśli tak – kończy ona zabawę i przegrywa. Jeśli nie – dotykane są części intymne – piersi czy też krocze.
  5. Kamienna twarz – dziewczyna wchodzi pod stół, przy którym siedzi kilku chłopaków. Wybiera sobie jednego, którego zaspokaja oralnie. Chłopak musi zachować kamienną twarz, a pozostali – zgadnąć, który jest zaspakajany.
  6. Holenderski ster – chłopak chwyta swojego penisa w rękę, którą porusza lub potrząsa dziewczyna, doprowadzając go do wytrysku. Dzięki temu – nie musi dotykać członka chłopaka ani też nie musi się obawiać, że „pobrudzi się” spermą. W innej wersji – to zabawa tylko dla chłopaków, którzy uważają, że taki sposób zabawy jest „mniej gejowski”.
  7. Butelka – jednak jeśli myślicie, że jest to taka sama zabawa, jak w dawnych czasach, to się myślicie. Jeśli butelka wskaże dziewczynę – przez minutę musi robić loda każdemu z chłopaków. Jeśli na chłopaka – musi on przez minutę uprawiać seks na oczach wszystkich, z każdą z dziewczyn.
  8. Ciasteczko – tu mamy duże wątpliwości, czy ta zabawa w ogóle istnieje, ale na jej ślady trafiliśmy na kilku forach. Chłopacy stają w kółku, w którym leży ciasteczko. Masturbując się, mają się doprowadzić do wytrysku. Ten, który dojdzie ostatni – musi zjeść to ospermione ciastko. W innej wersji – w środku kółka jest dziewczyna – ten, który spuści się ostatni – musi się z tą dziewczyną całować. Jak już napisaliśmy na początku – nie rozumiemy, dlaczego ostatnia osoba ma mieć karę, bo w końcu w seksie – im dłużej, tym lepiej. Nie jestem tu jednak od oceniania, ale od przedstawiania zabaw nastolatków.
  9. Seksting – tego zjawiska chyba nie musimy przedstawiać.

Znacie inne zabawy albo inne wersje przedstawionych przez nas zabaw? Jak myślicie – te zabawy to wymysł mediów czy rzeczywistość polskich szkół ponadgimnazjalnych? Podzielcie się w komentarzu swoimi opiniami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *