Z pamiętnika uległej uczennicy Szkoły BDSM – Początek

Jakiś czas temu postanowiłam pozbyć się kompleksów, czerpać pełną radość z seksu z moim mężem, pozbyć się zahamowani, własnych ograniczeń. Zamiast czytać opowiadania o tym, jak wygląda życie seksualne innych, postanowiłam żyć tak, żeby to inni mogli czytać o tym, co się dzieje w mojej sypialni. I tak rozpoczęła się moja przygoda w Szkole BDSM z Panem A. Podnieca mnie bycie uległą, jednak mój mąż nie jest typem, który lubi dominować. Jest zbyt ostrożny, zbyt łagodny. Znam go też już od tak dawna, że ciężko byłoby mi wczuć się w rolę niewolnicy, a jemu – w stronę mojego pana. Co innego Twój Pan A. – obca dla mnie osoba, do tego – realna, a zarazem wirtualna. Pierwsze rozkazy były dość łagodne – zdjęcia erotyczne. Na ten weekend rozkazał mi jednak kilka zadań domowych – jedne lżejsze, nie wymagające większego wysiłku, inne – wymagające kombinowania, przemyślenia, jak je wykonać. Mój Pan chciał również, abym opisywała swoje przeżycia i sposób wykonania jego rozkazów, co też będę czyniła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.