Opowiadania erotyczne BDSM: Tresura niewolnicy do ludzkiego ZOO

Gdy Kasia ocknęła się, znajdowała się w małej klatce. Jej wielkość szacowała na maksymalnie 2 metry na 2 metry i 2 metry wysokości. Nie pamiętała, jak się w niej znalazła. Była naga.

Rozejrzała się po pomieszczeniu, w którym została uwięziona – stało tam jeszcze kilka klatek. Niektóre z nich miały do krat przyczepione grube kajdanki na ręce i nogi. Była przerażona. Próbowała potrząsać klatką, w której była uwięziona, ale na niewiele to się stało. Zaczęła krzyczeć o pomoc. Nikt jednak nie przychodził, w końcu opadła z sił. Usiadła na leżance, jak dla psa i zastanawiała się, co będzie dalej. Jej rozmyślanie przerwał dźwięk otwierania ciężkich drzwi. Podniosła się.



Do pomieszczenia weszło trzech mężczyzn. Była zbyt przerażona, aby krzyczeć. Głos ugrzązł jej w gardle. Skuliła się w rogu swojej klatki. Mężczyźni dokładnie ją obejrzeli, jak jakieś zwierzę.

– Wstawaj, suko – zakomunikował jeden z nich, ale Kasia nie zareagowała. Nie przejął się tym zbyt bardzo. „Znowu to samo” – rzucił do swoich kolegów i podszedł do ciężkiej, metalowej szafki. Drzwi mocno zaskrzypiały. Przez chwilę coś w niej szukał, po czym wrócił do Kasi. W ręce trzymał długą, teleskopową pałkę. Poszturchał przez chwilę uwięzioną dziewczynę.Wyglądało to bardziej na droczenie się, dokuczanie uwięzionej kobiecie, niż na zadawaniu bólu. Jednak do czasu. Przy którymś z kolei szturchnięciu, Kasia poczuła mocne kopnięcie prądem. Krzyknęła z bólu, na co mężczyźni tylko roześmiali się.

– Wstaniesz teraz, czy mam po raz kolejny poprosić? – zapytał ironicznie. Nie miała wyjścia. Wstała i zasłaniając swoje piersi i cipkę, unikała wzroku mężczyzn. Chodzili teraz wokół jej klatki, a ten z pałką teleskopową – uderzał w nią co jakiś czas.

– Ręce na kraty! – rozkazał, a gdy dziewczyna nie zareagowała od razu, po raz kolejny użył paralizatora, ku uciesze pozostałych mężczyzn. Gdy tylko wykonała rozkaz, niemal natychmiast na jej nadgarstkach znalazły się kajdanki. Jeden z mężczyzn sprawdził tylko, czy są dobrze zapięte, kiwnął twierdząco do pozostałych.

W tym momencie jeden z nich zdjął kłódkę z zatrzasku i otworzyli jej klatkę.

– Wypuście mnie! – krzyknęła i zaczęła się szarpać i próbowała kopnąć mężczyzn. Jednak oni nie zwracając na jej walkę o uwolnienie, bardzo szybko założyli jej kajdanki na kostki oraz włożyli knebel do ust. Stała w dużym rozkroku, bezbronna, zdana jedynie na swoich oprawców. Jeden z nich z dużą siłą klepnął ją w pośladki, zostawiając na nich czerwony ślad. Inny – mocno ściskał jej piersi, by po chwili, włożyć jej kilka palców w cipkę.

– Ech, dziewic już chyba nie ma w tym kraju – rzucił mimochodem – ale jak się ją poskromi, to się nada.

– Dobra, chłopaki, to ja wytresuję tą sukę, a Wy zróbcie obchód.

– Ile czasu potrzebujesz?

– Nie wiem, czy będzie współpracowała – mówiąc to, gładził Kasię po włosach i policzkach. – dajcie mi pół dnia. Zdzwonimy się wieczorem.

Gdy jego koledzy wyszli, ten, który został, przystawił sobie krzesło do klatki, przed dziewczyną. Założył nogę na nogę i przyglądał się jej w milczeniu.

– Nie wiem kim byłaś, co robiłaś. To teraz nie ma żadnego znaczenia, od momentu, w którym znalazłaś się w tej klatce, jesteś naszą niewolnicą, zdaną na nasz dobry albo zły humor. Od ciebie jednak zależy, jak będziemy cię traktować. Chodź, pokaże tobie coś – wstał z krzesła. Założył jej na szyję obrożę z kolcami, przypiął do niej smycz. Sprawnie także zamienił kajdanki z krat na połączone łańcuchem kajdanki łączące nadgarstki ze stopami. Każde szarpnięcie smyczą sprawiało, że kolce delikatnie wbijały się w szyję Kasi. Im mocniejsze szarpnięcie, tym mocniej się wbijały. Starała się iść tempem swego oprawcy, by ten nie musiał jej ciągnąc.

– O, widzę, że powoli łapiesz, o co w tym chodzi.

Odwiedzili najpierw inną halę – było tam sporo klatek, w których były i kobiety, i mężczyźni. Niektórzy byli przypięci do krat kajdankami, w niektórych były pojedyncze osoby, w innych – dwie.

– Tu trafiają ci nieposłuszni. Mylisz się jednak, jeśli uważasz, że sobie tylko tak siedzą. Czas na pokaz!


W tym momencie do jednej z klatek z jakąś dziewczyną podeszło dwóch mężczyzn. Wyciągnęli ją z niej siłą. Próbowała się bronić. Poszli za nimi. Wyszli na zewnątrz budynku. Dziewczyna była już zakuta w dyby, klęczała z rozszerzonymi nogami. Po chwili w jej usta włożono jej knebel, który sprawiał, że miała cały czas otwartą buzię. Obok niej w podobnej pozycji klęczał jakiś młody mężczyzna.

– Raz dziennie, ci, którzy przestrzegają naszych reguł, mogą sobie ulżyć. Jak myślisz, na kim?

Domyśliła się. Po chwili przed i za dziewczyną ustawiło się kilkunastu mężczyzn. Jeden po drugim uprawiał z nią seks – jedni w pozycji od tyłu, inni seks analny, jeszcze inni w tym czasie – wkładali jej swojego penisa do ust, zmuszając do seksu oralnego. Dochodzili bardzo szybko, a po każdym wytrysku, podchodzili do związanego mężczyzny, aby wylizał im resztki spermy z ich penisów. Sperma ściekała dziewczynie po brodzie, była w jej włosach, na powiekach, na policzkach. Podobnie jej pośladki kleiły się od spermy, wypływała z jej cipki i spomiędzy pośladków. Gdy już grupa mężczyzn sobie ulżyła, ktoś wziął wąż ogrodowy i zlał uwięzioną dziewczynę zimną wodą. Po wszystkim odprowadzili ją do jej klatki.

– Mamy różne kary, to tylko przykład. A teraz pokażę Tobie, co się dzieje z posłusznymi. Witaj w naszym ludzkim zoo!

Przed dziewczyną ukazał się duży plac, w klatkach, stylizowanych na mieszkania zamknięci byli różni ludzie. Obok każdej z klatek było zawsze kilku widzów i automaty na żetony. Widz, za drobną opłatą, mógł decydować co będą robić mieszkańcy danej klatki. Znajdowała się tam cała lista fetyszy, pozycji seksualnych, różne opcje. Aby nie było za nudno, obsada klatek różniła się –  raz to było kilka kobiet – Kasia domyśliła się, że mają odgrywać role lesbijek, raz mężczyźni, raz same pary – w różnym wieku, różnej rasy. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

– Pokażę ci, jak to działa – powiedział, gdy podeszli do jednej z klatek. W środku był czarnoskóry mężczyzna i jakaś drobna kobieta. Wszyscy byli nadzy, a penis mężczyzny był potężny. Wrzucił żeton, poklikał trochę w panelu.

W tym samym czasie, na wyświetlaczu w klatce pojawił się komunikat: zmysłowa erotyka 69. Oboje niemal natychmiast ułożyli się w zadanej pozycji i zaczęli się kochać oralnie. Zmysłowo, namiętnie. Nie czekali jednak na finał, poszli dalej. Mijali klatki z różnymi podpisami: „Brat i siostra”. „Mąż, żona i kochanek”, „BDSM – femdom”…

– W tych klatkach to nie ściema, tam rzeczywiście jest rodzeństwo czy prawdziwe małżeństwa – opowiadał z dumą.

Gdy przeszli przez plac, weszli do kolejnego budynku.

– Tu zaczniesz swoją służbę dla nas. Najpierw – jako pomocnica, a potem – zajmiesz czyjeś miejsce. Jak już trafisz do naszego zoo – będziesz miała dużo lepsze warunki, ale na to – trzeba sobie zapracować.

Na łóżkach, otoczonych kotarami, leżały dziewczyny. Co jakiś czas do pomieszczenia wchodził jakiś facet, który po wybraniu tej, która mu się podoba, kochał się z nią tak, jak chciał. Gdy już było po wszystkim – nagie dziewczyny dokładnie myły miejsca intymne dziewczyny i przygotowywały ją na kolejną wizytę.

Po zwiedzeniu całego ludzkiego zoo, mężczyzna zaprowadził ją z powrotem do jej klatki. Zdjął jej knebel.

– Czas decyzji. Będziesz uległą suką z własnej woli, czy mam cię przekonać siłowo?

– Będę – wyszeptała…

– To na kolana, suko, zrób mi dobrze.

Kasia posłusznie uklęknęła i zajęła się penisem swojego pana. Po wytrysku, uznała, że lepiej połknąć jego spermę niż wypluć. Mężczyzna poklepał ją po głowie, niczym psa. Wyciągnął telefon.

– Suka wytresowana. Poszło łatwiej niż myślałem.

Po chwili do pomieszczenia weszli pozostali mężczyźni. Zauważyli ślady spermy na jej buzi.

– Nie mogłeś poczekać za nami? – zapytał jeden.

– Dobra, nie marudź, przeleć ją i spadamy do roboty.

Kasia posłusznie położyła się na legowisku i oparła swoje stopy na ścianach klatki. Mężczyzna przez chwilę kochał się z nią. Nie skończył jednak w jej cipce. Tuż przed wytryskiem wyszedł z niej, zbliżył się do jej piersi i spuścił się na nie.

– Masz pierwsze zadanie – jak wrócimy tu jutro, to moja sperma ma być jeszcze na twoim ciele.

Zamknęli klatkę dziewczyny na kłódkę. Kasia leżała bez ruchu, czekając, aż sperma jej pana zaschnie na tyle, by mogła się ruszyć.

Chciałbyś przeczytać kolejne opowiadanie BDSM w tym klimacie? Chciałbyś przeczytać opowiadanie, gdzie niewolnica trafia do klatki w ludzkim zoo? Koniecznie napisz, w jakiej klatce byś ją widział i z kim miałaby się tam znaleźć.

Masz pomysł, w jaki sposób to opowiadanie erotyczne BDSM mogłoby zostać zilustrowane zdjęciami erotycznymi naszej modelki? Podziel się nim w komentarzu pod tym artykułem: ULEGŁA CZEKA NA ROZKAZ

Aby znaleźć więcej opowiadań erotycznych o BDSM, uległości, zniewoleniu, torturach, skorzystaj z wyszukiwarki:

Jedna myśl na temat “Opowiadania erotyczne BDSM: Tresura niewolnicy do ludzkiego ZOO

  • 23 października 2019 o 12:30
    Permalink

    Uff, cóż za opowiadanie! temat bardzo mi się podoba. Być jednym z tych facetów… ahh 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.